przepisy kulinarne, kulinaria, jedzenie, kuchnia

Niedzielna sałatka wiosenna

Jeśli masz ochotę na lekką zakąskę albo dodatek do mięsa, czy śniadaniowych kanapek, a jednocześnie jesteś stęskniony za słońcem i zmęczony brakiem świeżych warzyw w zimę, proponuję by u progu wiosny wykorzystać to, co pojawia w sklepach coraz częściej.

O nowalijkach krążą różne opinie i, niestety, skrajnie różne. Jedni z entuzjazmem zalecają ich jedzenie, inni – wręcz przeciwnie.

Negatywne opinie puszczam mimo uszu – nie tyle dlatego, że uważam, że wiem lepiej. Nie wiem. Ale uwielbiam łączyć kolorowe, lekkie składniki i później się nimi zajadać. Dlatego sałatka, którą znalazłam dziś na niedzielnym stole wprawiła mnie w błogi nastrój i postanowiłam podzielić się przepisem na nią.

Zresztą, nie chodzi tu o przepis tylko o wymienienie składników, bo wszystko kroi się na mniejsze części – jak duże to kwestia gustu – i miesza w misce. Nie wyobrażam sobie żadnych sztywnych reguł co do składników podczas przygotowywania tego typu sałatek. Po prostu wrzucam to, co lubię i co akurat mam w domu. Poniższy przepis jest tylko propozycją.

Składniki:

- sałata
- rzodkiewki
- pomidor
- świeży ogórek
- szczypior
- kiełki – z rzodkiewki i soi
- rzeżucha
- sól, pieprz
- oliwa z oliwek

Sałatę należy porwać na mniejsze części, rzodkiewki, pomidory, ogórki pokroić w plastry albo kostkę (każdy lubi inną wersję, o czym przekonałam się próbując różnych sałatek u znajomych). Szczypior i rzeżuchę posiekać w półcentymetrowe kawałki, kiełki dodać w całości. Wszystko doprawić oliwą, solą i pieprzem.

Do sałatki świetnie pasują wszelkie kanapki – z przeróżnymi serami, na przykład z mozzarellą albo z mięsem.



Twój komentarz